<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Okazja czyni frajerem</title>
	<atom:link href="http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/</link>
	<description>magazyn polskich użytkowników Apple</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 22:05:00 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Sławek</title>
		<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/comment-page-1/#comment-4310</link>
		<dc:creator>Sławek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 15:13:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mojejabluszko.pl/?p=4579#comment-4310</guid>
		<description>http://wyborcza.pl/1,104506,7568304,Internetowe_strachy.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wyborcza.pl/1,104506,7568304,Internetowe_strachy.html" rel="nofollow">http://wyborcza.pl/1,104506,7568304,Internetowe_strachy.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: btd</title>
		<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/comment-page-1/#comment-1848</link>
		<dc:creator>btd</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Nov 2009 16:46:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mojejabluszko.pl/?p=4579#comment-1848</guid>
		<description>Heh, polecanie artykułu orlińskiego - lol. Gość jest dobry w pokazywaniu swojej zajebistości a innym jak bardzo mu do pięt nie sięgają.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Heh, polecanie artykułu orlińskiego &#8211; lol. Gość jest dobry w pokazywaniu swojej zajebistości a innym jak bardzo mu do pięt nie sięgają.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Saint74</title>
		<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/comment-page-1/#comment-1846</link>
		<dc:creator>Saint74</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Nov 2009 12:20:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mojejabluszko.pl/?p=4579#comment-1846</guid>
		<description>Pełna zgoda z waluig. Ja też zrobiłem co się dało aby być pewnym, że kupuje komputer z legalnego źródła.
Nie bardzo lubię takich mędrców jak kolega PIOTR CHYLIŃSKI. Łatwo jej oceniać wszystko post factum i wygłaszać bardzo mądre teorie. Takich osób nigdy nie brakowało i z pewnością jeszcze dużo ich będzie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pełna zgoda z waluig. Ja też zrobiłem co się dało aby być pewnym, że kupuje komputer z legalnego źródła.<br />
Nie bardzo lubię takich mędrców jak kolega PIOTR CHYLIŃSKI. Łatwo jej oceniać wszystko post factum i wygłaszać bardzo mądre teorie. Takich osób nigdy nie brakowało i z pewnością jeszcze dużo ich będzie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ceny w sieci &#171; Myśli potargane</title>
		<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/comment-page-1/#comment-1824</link>
		<dc:creator>Ceny w sieci &#171; Myśli potargane</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Nov 2009 04:41:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mojejabluszko.pl/?p=4579#comment-1824</guid>
		<description>[...] klienci indywidualni, z których część wybiera „alternatywne” kanały sprzedaży, obarczone, niestety, sporą dozą ryzyka. Nie sądzę jednak, by stanowili oni aż 50% rynku, jak to szacuje Przemek. Gdyby tak było, [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] klienci indywidualni, z których część wybiera „alternatywne” kanały sprzedaży, obarczone, niestety, sporą dozą ryzyka. Nie sądzę jednak, by stanowili oni aż 50% rynku, jak to szacuje Przemek. Gdyby tak było, [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: waluigi</title>
		<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/comment-page-1/#comment-1715</link>
		<dc:creator>waluigi</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 17:09:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mojejabluszko.pl/?p=4579#comment-1715</guid>
		<description>Heidi, uważam że trochę przesadzasz i zbyt radykalnie oceniasz sytuację.
Być może wynika to z nieznajomości jej szczegółów, aczkolwiek znając już kilka lat Twoją osobę taki brak kompetencji wydaję mi się niestosowny.

Tak się składa, że mój komputer na owej liście figuruje, a w momencie gdy go kupowałem różnica w cenie u polskiego dystrybutora wynosiła nieco ponad tysiąc złotych.
Przy obowiązującym wtedy kursie dolara cena nie odbiegała więc od ceny sprzętu samodzielnie sprowadzonego chociażby z USA i opłaceniu podatku VAT - nie wiem skąd stwierdzenie że sprzęt sprzedawany był &#039;poniżej kosztów&#039;.
Ba nawet przeliczając z korony Szwedzkiej, wedle faktury którą z komputerem dostałem (a jej autentyczność została przez sklep potwierdzona) sprzedający na całej transakcji zyskiwał około 700zł (także z tytułu rabatu który przyznawano mu w sklepie za zakupy dużych ilości sprzętu).
Co więcej, do komputera sporządzono umowę kupna sprzedaży i zaoferowano mi możliwość wystawienia faktury VAT (która  była wystawiona na legalnie działającą od kilku lat firme, zarejestrowaną na jak go nazwałeś &#039;M.&#039;).
Komputery były w dodatku na życzenie klienta sprzedawane w niestandardowych konfiguracjach za odpowiednią dopłatą, co w moich oczach odsuwa jeszcze nieco dalej podejrzenia co do ich pochodzenia (chociażby z &#039;lewizny z tirów&#039;).
Jak widzisz, cała procedura była więc przeprowadzona w białych rękawiczkach i cieżko było się doszukać jakiś podejrzanych zachowań ze strony sprzedającego.

Cała sprawa została wytoczona przez Apple przeciwko osobie postawionej o szczebel wyżej niż M. w tym szemranym procederze, a końcowi odbiorcy powołani zostali tylko jako świadkowie.
Komputerów natomiast nikomu nie skonfiskowano - zostały tylko zabezpieczone, jako dowód w śledztwie.
Na listach od Apple, na całym świecie znajduje się ich circa 250 sztuk - kilka milionów euro to łączna kwota którą sprzedawca wyłudził od banków, także za inne zakupy.

Jeszcze jako  ciekawostka - komputery nie znalazły się na żadnej czarnej liście i są nadal serwisowane przez Apple w ramach gwarancji, co chyba w pewien sposób świadczy o stosunku producenta wobec końcowych klientów.

Aha, jeszcze gwoli ścisłości - M., który oferował sprzęt na wiadomym forum i serwisie aukcyjnym był tylko pośrednikim i utrzymuje że o źródle z którego kupował sprzęt nie miał pojęcia.

Na koniec - nie czuję się frajerem, czuję się natomiast urażony określaniem mnie jego mianem, zwłaszcza w kontekście wszystkiego co wyżej napisałem.

Nauczke tak czy tak z tego wyciągnąłem - pierwszy raz kupiłem coś gdzie indziej niż u dystrybutora i odrazu mam z tego tytułu kłopoty.

Pozdrawiam, waluigi</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Heidi, uważam że trochę przesadzasz i zbyt radykalnie oceniasz sytuację.<br />
Być może wynika to z nieznajomości jej szczegółów, aczkolwiek znając już kilka lat Twoją osobę taki brak kompetencji wydaję mi się niestosowny.</p>
<p>Tak się składa, że mój komputer na owej liście figuruje, a w momencie gdy go kupowałem różnica w cenie u polskiego dystrybutora wynosiła nieco ponad tysiąc złotych.<br />
Przy obowiązującym wtedy kursie dolara cena nie odbiegała więc od ceny sprzętu samodzielnie sprowadzonego chociażby z USA i opłaceniu podatku VAT &#8211; nie wiem skąd stwierdzenie że sprzęt sprzedawany był &#8216;poniżej kosztów&#8217;.<br />
Ba nawet przeliczając z korony Szwedzkiej, wedle faktury którą z komputerem dostałem (a jej autentyczność została przez sklep potwierdzona) sprzedający na całej transakcji zyskiwał około 700zł (także z tytułu rabatu który przyznawano mu w sklepie za zakupy dużych ilości sprzętu).<br />
Co więcej, do komputera sporządzono umowę kupna sprzedaży i zaoferowano mi możliwość wystawienia faktury VAT (która  była wystawiona na legalnie działającą od kilku lat firme, zarejestrowaną na jak go nazwałeś &#8216;M.&#8217;).<br />
Komputery były w dodatku na życzenie klienta sprzedawane w niestandardowych konfiguracjach za odpowiednią dopłatą, co w moich oczach odsuwa jeszcze nieco dalej podejrzenia co do ich pochodzenia (chociażby z &#8216;lewizny z tirów&#8217;).<br />
Jak widzisz, cała procedura była więc przeprowadzona w białych rękawiczkach i cieżko było się doszukać jakiś podejrzanych zachowań ze strony sprzedającego.</p>
<p>Cała sprawa została wytoczona przez Apple przeciwko osobie postawionej o szczebel wyżej niż M. w tym szemranym procederze, a końcowi odbiorcy powołani zostali tylko jako świadkowie.<br />
Komputerów natomiast nikomu nie skonfiskowano &#8211; zostały tylko zabezpieczone, jako dowód w śledztwie.<br />
Na listach od Apple, na całym świecie znajduje się ich circa 250 sztuk &#8211; kilka milionów euro to łączna kwota którą sprzedawca wyłudził od banków, także za inne zakupy.</p>
<p>Jeszcze jako  ciekawostka &#8211; komputery nie znalazły się na żadnej czarnej liście i są nadal serwisowane przez Apple w ramach gwarancji, co chyba w pewien sposób świadczy o stosunku producenta wobec końcowych klientów.</p>
<p>Aha, jeszcze gwoli ścisłości &#8211; M., który oferował sprzęt na wiadomym forum i serwisie aukcyjnym był tylko pośrednikim i utrzymuje że o źródle z którego kupował sprzęt nie miał pojęcia.</p>
<p>Na koniec &#8211; nie czuję się frajerem, czuję się natomiast urażony określaniem mnie jego mianem, zwłaszcza w kontekście wszystkiego co wyżej napisałem.</p>
<p>Nauczke tak czy tak z tego wyciągnąłem &#8211; pierwszy raz kupiłem coś gdzie indziej niż u dystrybutora i odrazu mam z tego tytułu kłopoty.</p>
<p>Pozdrawiam, waluigi</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Chyliński</title>
		<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/comment-page-1/#comment-1675</link>
		<dc:creator>Piotr Chyliński</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 17:22:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mojejabluszko.pl/?p=4579#comment-1675</guid>
		<description>Nie z osób próbujących oszczędzać, ale z osób, które w tych próbach przekraczają granice zdrowego rozsądku. Samo szukanie niższej ceny nie jest niczym złym, ale gdy przestaje się przy tym myśleć, zaczyna być nieciekawie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie z osób próbujących oszczędzać, ale z osób, które w tych próbach przekraczają granice zdrowego rozsądku. Samo szukanie niższej ceny nie jest niczym złym, ale gdy przestaje się przy tym myśleć, zaczyna być nieciekawie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ender</title>
		<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/comment-page-1/#comment-1671</link>
		<dc:creator>Ender</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 15:14:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mojejabluszko.pl/?p=4579#comment-1671</guid>
		<description>Przechodziłem przez to całe bagno, ale na moje szczęście w nieszczęściu nie kupiłem MacBooka od tak zwanego pana M. z tego wpisu, kupiłem go gdzie indziej. Byłem tylko na liście potencjalnych przyszłych klientów, ale i to wystarczyło, bym się musiał stawić na komendzie i wszystko wyjaśniać.

Problem polegał na tym, że ja to źródło sprawdzałem dość długo, chyba koło kilku miesięcy obserwując, jak kolejni zadowoleni klienci wpisują same pochwały pod adresem sprzedającego. Był największym handlarzem sprzętu Apple na forum, obsłużył kilkaset osób i wszyscy byli zadowoleni aż do momentu, kiedy okazało się to co się okazało. Dla mnie był wtedy najbardziej wiarygodną osobą z całego forum. A to, że zrobił w bambuko całą rzeszę osób, to już zupełnie inna bajka. Nie jest tak, że cała wina leży po stronie sprzedającego, ale także nie róbmy z osób próbujących oszczędzać złodziei i paserów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przechodziłem przez to całe bagno, ale na moje szczęście w nieszczęściu nie kupiłem MacBooka od tak zwanego pana M. z tego wpisu, kupiłem go gdzie indziej. Byłem tylko na liście potencjalnych przyszłych klientów, ale i to wystarczyło, bym się musiał stawić na komendzie i wszystko wyjaśniać.</p>
<p>Problem polegał na tym, że ja to źródło sprawdzałem dość długo, chyba koło kilku miesięcy obserwując, jak kolejni zadowoleni klienci wpisują same pochwały pod adresem sprzedającego. Był największym handlarzem sprzętu Apple na forum, obsłużył kilkaset osób i wszyscy byli zadowoleni aż do momentu, kiedy okazało się to co się okazało. Dla mnie był wtedy najbardziej wiarygodną osobą z całego forum. A to, że zrobił w bambuko całą rzeszę osób, to już zupełnie inna bajka. Nie jest tak, że cała wina leży po stronie sprzedającego, ale także nie róbmy z osób próbujących oszczędzać złodziei i paserów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Chyliński</title>
		<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/comment-page-1/#comment-1653</link>
		<dc:creator>Piotr Chyliński</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 13:41:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mojejabluszko.pl/?p=4579#comment-1653</guid>
		<description>Dodatkowa lektura w tym temacie:
http://wo.blox.pl/2009/10/Maka-tanio-sprzedam.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dodatkowa lektura w tym temacie:<br />
<a href="http://wo.blox.pl/2009/10/Maka-tanio-sprzedam.html" rel="nofollow">http://wo.blox.pl/2009/10/Maka-tanio-sprzedam.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz</title>
		<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/comment-page-1/#comment-1647</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 09:44:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mojejabluszko.pl/?p=4579#comment-1647</guid>
		<description>Hej, nie wiem, czy wiecie, ale to już jest drugi taki przypadek/sprzedawca.
Dzięki temu, czasem do mnie ludzie dzwonią, niczym MacDada, czy im mogę jakoś pomóc (także, nie on jeden ma wybujałą wyobraźnię;) ).

Oczywiście również uważam, że da się w Polsce kupić sprzęt taniej, trzeba chcieć. Jednak ucieczka do sprzedawców nie wystawiających faktury VAT (22%, nie marża). To frajerstwo.
Dlatego nie widzę przesady w nazywaniu frajerami, tych, którzy płacom takim ludziom. Inna bajka jak płacisz mniej, ale dostajesz fakturę VAT.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej, nie wiem, czy wiecie, ale to już jest drugi taki przypadek/sprzedawca.<br />
Dzięki temu, czasem do mnie ludzie dzwonią, niczym MacDada, czy im mogę jakoś pomóc (także, nie on jeden ma wybujałą wyobraźnię;) ).</p>
<p>Oczywiście również uważam, że da się w Polsce kupić sprzęt taniej, trzeba chcieć. Jednak ucieczka do sprzedawców nie wystawiających faktury VAT (22%, nie marża). To frajerstwo.<br />
Dlatego nie widzę przesady w nazywaniu frajerami, tych, którzy płacom takim ludziom. Inna bajka jak płacisz mniej, ale dostajesz fakturę VAT.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Chyliński</title>
		<link>http://mojejabluszko.pl/2009/10/28/okazja-czyni-frajerem/comment-page-1/#comment-1644</link>
		<dc:creator>Piotr Chyliński</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 01:05:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mojejabluszko.pl/?p=4579#comment-1644</guid>
		<description>Kilka słów wyjaśnienia. Natchnieniem do napisania tego tekstu nie było żadne „zlecenie od iSource”, jak chcieliby niektórzy, lecz otrzymany jakiś czas temu email z prośbą o interwencję w Apple lub iSource. Wtedy go zignorowałem, bo wydał mi się jakimś kompletnym absurdem. Zdążyłem nawet o nim zapomnieć, kiedy temat wrócił niedawno w kolejnych emailach. Popytałem znajomych, o co właściwie chodzi i co to za sprawa, a potem napisałem ten artykuł.

Nie wydaje mi się również, aby uzasadnionym było twierdzenie, iż nazywam frajerami wszystkich kupujących poza oficjalną siecią resellerów. Podobnie jak w przysłowiu „okazja czyni złodziejem”, nie chodzi tu o każdą okazję, a jedynie określony ich rodzaj. Okazje, w przypadku których komputer nie jest  o te kilka stówek droższy, lecz tańszy od ceny „po aktualnym kursie funta”. Dodatkowo, w opisywanym tu przypadku na rynek trafiła naprawdę duża partia sprzętu. Jak zauważył Max, każdemu w tej sytuacji powinna się włączyć lampka ostrzegawcza.

Na koniec, próby ustalenia, o które forum chodzi w tym przypadku, są jedynie szukaniem na siłę sensacji. To naprawdę nie ważne, ponieważ dodatkowym motywem do opisania tej sytuacji są też lata obserwacji rynku wtórnego. Widziałem dziesiątki aukcji i ofert, w których sprzedawane były „okazyjne” laptopy z „lekko uszkodzoną obudową”, przypadkowo akurat w miejscu, gdzie znajduje się gniazdo „security port”. I pod każdą z tych aukcji widniała długa lista chętnych do zakupu, bo grzech by było nie skorzystać z okazji. Ten tekst mówi właśnie o takim sposobie myślenia, a właściwie jego braku. Rynek wtórny jest sposobem na tańsze nabycie sprzętu, nie zaprzeczę. Jest też obarczony ryzykiem, o którym wiele osób zdaje się zapominać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka słów wyjaśnienia. Natchnieniem do napisania tego tekstu nie było żadne „zlecenie od iSource”, jak chcieliby niektórzy, lecz otrzymany jakiś czas temu email z prośbą o interwencję w Apple lub iSource. Wtedy go zignorowałem, bo wydał mi się jakimś kompletnym absurdem. Zdążyłem nawet o nim zapomnieć, kiedy temat wrócił niedawno w kolejnych emailach. Popytałem znajomych, o co właściwie chodzi i co to za sprawa, a potem napisałem ten artykuł.</p>
<p>Nie wydaje mi się również, aby uzasadnionym było twierdzenie, iż nazywam frajerami wszystkich kupujących poza oficjalną siecią resellerów. Podobnie jak w przysłowiu „okazja czyni złodziejem”, nie chodzi tu o każdą okazję, a jedynie określony ich rodzaj. Okazje, w przypadku których komputer nie jest  o te kilka stówek droższy, lecz tańszy od ceny „po aktualnym kursie funta”. Dodatkowo, w opisywanym tu przypadku na rynek trafiła naprawdę duża partia sprzętu. Jak zauważył Max, każdemu w tej sytuacji powinna się włączyć lampka ostrzegawcza.</p>
<p>Na koniec, próby ustalenia, o które forum chodzi w tym przypadku, są jedynie szukaniem na siłę sensacji. To naprawdę nie ważne, ponieważ dodatkowym motywem do opisania tej sytuacji są też lata obserwacji rynku wtórnego. Widziałem dziesiątki aukcji i ofert, w których sprzedawane były „okazyjne” laptopy z „lekko uszkodzoną obudową”, przypadkowo akurat w miejscu, gdzie znajduje się gniazdo „security port”. I pod każdą z tych aukcji widniała długa lista chętnych do zakupu, bo grzech by było nie skorzystać z okazji. Ten tekst mówi właśnie o takim sposobie myślenia, a właściwie jego braku. Rynek wtórny jest sposobem na tańsze nabycie sprzętu, nie zaprzeczę. Jest też obarczony ryzykiem, o którym wiele osób zdaje się zapominać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
